Im wiecej znasz, tym wiecej masz III Rzeczywistosc Polska

26maj/090

Nocna zmiana, obowiązkowo!

Nocna zmiana - film obowiązkowy dla każdego Polaka. Kto nie widział realiów piosenki Kazika - "Lewy Czerwcowy", zapraszam.

Jakieś pytania?

8maj/093

Oblicza Wałęsy

Z jednej strony straszenie Europy przed podążaniem w stronę nacjonalizmu, z drugiej wystąpienie na zjeździe partii Libertas. Do tego co chwilę zmieniające się zdanie co do jego agenturalnej przeszłości. Oto nasz Lech Wałęsa.

1 maja, były prezydent, był zaproszonym gościem na zjazd eurosceptycznej partii Libertas w Rzymie. Podczas przemówienia, stwierdził on, że jest dla nich miejsce w Europie, jak najbardziej. Jak wiadomo, Libertas to partia nie pochwalająca kształtu Unii. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wg Wałęsy 3000 złotych polskiej pensji to za mało, by utrzymać rodzinę, więc jeździ z różnymi przemówieniami, wykładami i pieprzy co ludzie chcą, gdzie popadnie. Kto wie, pewnie zgodziłby się wystąpić na zjeździe partii komunistycznej. Byleby zapłacili.

Parę dni po powyższym przemówieniu, na uniwersytecie w Mediolanie miał wykład, w którym padły z jego ust takie oto słowa:

- Europa, szczególnie zaś kraje na wschodzie, mogą patrzeć w przyszłość albo powrócić do nacjonalizmów - powiedział były prezydent - niestety zmierza się w tym drugim kierunku.

źródło: rp.pl

Obrót o 180 stopni? Jak najbardziej. Cóż tu więcej dodawać. Jest to conajmniej żałosne. Słyszałem opinię, że Lech Wałęsa nie potrafi bez kamer wytrzymać kilku dni (to ktoś powiedział, gdy prezydent straszył, że wyjedzie z kraju). Chyba coś w tym jest.

A sprawa TW Bolka? Jest mnóstwo dowodów, które ciężko jest podważyć, że właśnie TW Bolek, to Lech Wałęsa, były prezydent III RP. Jaka jest jego reakcja? Raz, że to nie on, że nic nie podpisał, potem, że nikogo nie skrzywdził podpisaniem, a jeszcze potem pojawia się kilka innych wersji. Często kilka w ciągu dnia. Niczym notowania giełdowe, trzeba czekać na zamknięcie sesji, by poznać w końcu ostateczną wersję "notowań". Oczywiście dzień później pojawia się nowa wersja. Update.

Pamiętacie głośną sprawę, z książki Pawła Zyzaka (której swoją drogą nie da się dostać, bo rozchodzi się na pniu. Nawet w wydawnictwie ostatnio czekali na kolejny dodruk), w której to zasugerowano, że zdarzyło się Wałęsie nasikać do kropielnicy w kościele? Prezydent wyśmiał wtedy autora książki i jego informatorów, że jak mógł on to zrobić, skoro te naczynia z wodą święconą są wysoko nad ziemią. Któryś z dziennikarzy pojechał do tego kościoła. Okazało się, że kropielnica jest tam na wysokości... ok. 40cm nad posadzką.

Tym niskim akcentem zakończę dzisiejszy wpis.