Im wiecej znasz, tym wiecej masz III Rzeczywistosc Polska

11wrz/090

Niekomunistyczny rząd?

Ludzie powariowali! 20. rocznica pierwszego, niekomunistycznego rządu! Ktoś tu nie zdaje sobie sprawy z oczywistych faktów. Choć, jak to zwykle bywa w polskiej debacie publicznej - tym gorzej dla faktów.

Od samego rana, ze wszystkich stron docierają do mnie informacje na temat fety - stuknęła dwudziestka od powstania pierwszego po wojnie, niekomunistycznego rządu w Polsce. Każdemu, kto tak twierdzi, chciałbym zdać bardzo proste pytanie - "Czy wiesz, kto wchodził w skład tego rządu?". Z pewnością, z miejsca uzyskam odpowiedź - "No, Tadeusz Mazowiecki!". W porządku, został premierem, przedstawicielem rządu i jego szefem. Pytam się kto był w tym rządzie? Cisza... No tak, tego już się tak nie nagłaśnia, bo zburzyłoby to całą, podniosłą aurę. Więc zagłębiać się nie będę, wezmę pierwsze stanowisko z brzegu, ważna posada - Minister Spraw Wewnętrznych. Tekę tę dostał... Czesław Kiszczak! Tak, ten sam komuch, co razem z kolegą po fachu, Jaruzelskim rozpętał w Polsce piekło (niech mi ktoś powie, że nie). Otrzymał również funkcję wicepremiera. Zgadzam się, nie cieszył się posadą długo, ale w pierwszy, najważniejszy skład, wchodził. Z resztą, bardzo ważne funkcje w tym rządzie dalej prowadzili starzy "pezetpeerowcy" - Minister Obrony Narodowej - Florian Siwicki, Minister Współpracy Gospodarczej z Zagranicą  - Marcin Święcicki.

A do tego dochodzi karygodny, jak dla mnie, błąd premiera Mazowieckiego - polityka tak zwanej "grubej kreski". Czemu nie chciał rozliczenia, ostrego i porządnego, raz na zawsze z komunistyczną przeszłością Polski? Proszę o jeden, sensowny argument. Obawiam się, że takiego nie dostanę. Dlatego, do tej pory, jak pisał R. A. Ziemkiewicz, topimy się w kisielu, zamiast pływać w wodzie...