Durnie na elitę?
Maturzyści, którzy zdają WOS, miewają za zadanie, między innymi, odpowiedzieć na pytanie związane z pojęciem ruchliwości społecznej. Dla wielu osób (choćby Beata Pawlikowska, znana podróżniczka), jest to bulwersujące...
Nie rozumiem dlaczego wymaga się od dziewiętnastoletniego Polaka, żeby wiedział jakie są rodzaje „ruchliwości społecznej”, tak jak w tym zadaniu:
Do podanych rodzajów ruchliwości społecznej dobierz odpowiedni przykład.
A. Ruchliwość indywidualna pionowa
B. Ruchliwość indywidualna pozioma
C. Ruchliwość zbiorowa1. Jan Grzyb przeprowadził się z Grójca do Milanówka.
2. Grupa polskich informatyków absolwentów UniwersytetuWarszawskiego wyjechała do pracy do Irlandii.
3. Pani Teresa Kozioł przeniosła się do sąsiadki na czas remontu mieszkania.
4. Jan Kowalski po 7 latach pracy w firmie Medcat awansował na stanowisko kierownika regionalnego.
albo, coś, co mnie ubawiło:
Albo żeby znał konkretne numery ustaw i artykułów, tak jak w tym zadaniu:
Podaj numer artykułu i ustępu Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, którego dotyczy poniższy fragment artykułu prasowego.(...)
Wszystko to pochodzi z blogu Pani Pawlikowskiej, wpis z zeszłego roku. Dowiedziałem się jednak o nim dopiero dziś, ze strony Dziennika.
Szczerze powiedziawszy, bardzo się zawiodłem na tej pani. Myślałem, że reprezentuje coś więcej. Zacznę od końca, od ostatniego pytania, gdzie należało podać numer ustaw. Z tego co pamiętam, owszem, trzeba było podać numer, ale... wypisując go z tekstu źródłowego... Co do pierwszego, jakże "strasznego" pytania, jakim było to, o znajomość definicji ruchomości społecznej. Zaszokowała mnie wypowiedź, że jak to można wymagać od 19-latka znajomości tego. Jakby nie patrzeć, jest to podstawa wiedzy nie tylko z WOS-u. Bez tego zagadnienia nie ma nawet co ruszać tematu grup społecznych ani niczego podobnego. Matura nie jest obowiązkowa. Nie wiem, co się ludzie tak uparli na to, żeby pisać maturę, ba, potem iść na studia. Przecież to nie jest obowiązek. A skoro już ktoś się decyduje na to, by iść na studia, to musi mieć świadomość, iż ma budować przyszłą inteligencję i elitę Polski. A jeżeli mamy się obchodzić z dzieciakami z podstawówki, gimnazjalistami i maturzystami jak z jajkiem, żeby przypadkiem się nie nauczyli za dużo, to ja dziękuję za taką przyszłą "elytę"....

