Lewica nadciąga?
Afera hazardowa, ujawniona jakiś czas temu trzęsie polską sceną polityczną. Niewątpliwie, nie pozostanie to bez wpływu na poparcie dla rządzącej partii. Jednak, czy tego typu zachowanie, nie pociągnie głosujących na lewą stronę?
Przy całym zamieszaniu, w którym to premier Donald Tusk pragnie ukarać Mariusza Kamińskiego, szefa CBA, za to, że udało mu się ujawnić całą sprawę, dochodzi do wielu procesów, które mogą różne cuda stworzyć. Proszę zauważyć jedną rzecz. Platforma Obywatelska ostro obrywa po uszach, pomimo ochrony pewnych grup medialnych, które całą winę próbują zrzucić na PiS. I teraz nadchodzi taka oto sytuacja - ludzie nie są aż tak głupi. Potrafią wyczuć, że PO schrzaniło i już nie zagłosują tak licznie na nią. Jednak część społeczeństwa, dalej ślepo wierzy, że jednak to PiS jest winowajcą, chcącym doprowadzić do rewolucji, bezkrólewia i zdobycia ponownej władzy.
Co może z tego wyniknąć? Mi w głowie kształtuje się dość mroczny scenariusz. PO i PiS pozostaną w opozycji do nowego, lewicowego bądź centro - lewicowego rządu. Sądząc po rosnących sondażach, popierających tamtą część sceny politycznej, nie jest to aż tak nieprawdopodobna sytuacja.
Osobiście, mogę to zaobserwować, po wynikach przeprowadzonych "prawyborów" na moim wydziale politologii UMCS, przed wyborami do Europarlamentu.


Październik 8th, 2009 - 08:07
Żadna różnica czy PO utrzyma poparcie, czy PiS wróci do łask czy “przywrócimy” lewicę do władzy. Podatki jak rosły tak wciąż rosną, wizy do stanów wciąż nie zniesione, kościół wciaż nie opodatkowany i wciąż nie mamy sojusznika który by się za nami wstawił w przypadku konfliktu zbrojnego.
Październik 8th, 2009 - 14:51
Tak, zwłaszcza z podatkami PO zaszarżowała, mimo, że to partia deklarująca się jako liberalna, czyli podatki powinny być jak najniższe. PiS obniżyło podatki, które PO potem podniosło. a lewica i tak ma w swoim programie oficjalnie wyższe podatki, które można przekazać ‘na cele socjalne’, jak równouprawnienia itp. z wizami, szlag mnie trafia. juz dawno powinniśmy ich nie mieć… co do sojuszników, albo chociaż jednego sojusznika – wiele osób, twierdzi, że mamy – NATO, UE, USA czy cos w ten deseń. chyba lepiej twardo stąpać po ziemi i oswoić się z myślą, ze nie mamy realnych sojuszników, a co za tym idzie, wzmocnić się militarnie, niż przejechać się na jakiejś Francji czy Wielkiej Brytanii jak przy II WŚ (czy początek wrześniowy czy zakończenie w Jałcie, czy Poczdamie).
Październik 8th, 2009 - 14:56
Nie oszukujmy się – Nato jest słabe, Stany mają nas w nosie. Jedyny plus z naszego udziału w Iraku jest taki, że przynajmniej mamy wojsko przetrenowane.