Jesteśmy zbyt bogaci
Czuję, że jako Polacy, zbyt nam się powodzi i przelewa. Mamy portfele pełne pieniędzy, konta obfitujące w oszczędności, więc nie szkoda nam i nie boli, kiedy przepłacamy. A robimy to, bo innego wyjścia nie ma.
Wczoraj przeczytałem z czystej ciekawości nowinkę na stronie Dziennika - Apple odświeża linię swoich komputerów i laptopów. Pod tekstem, przytoczono przykładowe ceny sprzętów spod znaku nadgryzionego jabłka. Przykładowo, MacBook w Polsce kosztuje 3999 złotych. Mysz komputerowa - 319 złotych! Czując, co się święci, wszedłem na stronę Apple USA. Ceny? Kolejno 999$ (~2700 złotych) i 69$ (jakieś 180zł). Co jeszcze w porównaniu na zarobki Amerykanów, czyni kwotę jeszcze przystępniejszą. Ale gdyby to cała Europa została tak potraktowana cenowo. Nic z tego. W Niemczech, bądź Francji, cena tego konkretnego laptopa to 899 Euro, czyli jakieś 3600zł. Jakże biedna Szwajcaria - niecałe 1300CHF, co daje mniej więcej... 3400zł. Ponadto, Polska została pominięta, np. z promocją dla studentów, którzy mogliby zakupić sprzęt ze zniżką.
Teraz z czego to wynika? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ta Kalifornijska firma nakazywała sprzedaż po 3999złotych, tylko podała ceny w Euro (zapewne 899). Marża polskiego dystrybutora? Czy może jakieś ukryte cła, pomimo że Polska znajduje się w strukturach unijnych?
Żeby nie było, sprawa nie tyczy się tylko i wyłącznie sprzętu Apple. To samo jest z aparatami (przykładowo, Nikon D300 - Polska: ~5000-7000PLN, USA: 4600PLN po przeliczeniu), telewizorami czy jakimkolwiek innym sprzętem. Czy Polska jest jakimś zbyt bogatym krajem III Świata? Kto za to odpowiada?


Październik 26th, 2009 - 00:03
Paliwo też mamy jakby 2-3 droższe niż w stanach
Polski rynek jest specyficzny, tu nawet kryzys się nie udał, podobnie jak strategie marketingowe koncernów z zachodu.
Polska jest dość biednym krajem w stosunku do tych, które wymieniłeś, przy tym ma wyższe ceny, a jakoś Polacy sobie radzą… Paradoks? No przecież ten kraj jest jednym wielkim paradoksem