Europia, wstęp
Parę słów tytułem wstępu do opowiadania "Europia".
Nie jestem eurofobem. Uważam, że rodzaj wspólnoty europejskiej jest potrzebny. Sprzeciwiam się jednak dogłębnej integracji w jedno superpaństwo. Nie podoba mi się także upadek elementarnych wartości ogólnoludzkich jak przyzwalanie na homoseksualizm czy inne zboczenia. Także zbytnia tolerancja i pobłażanie różnego rodzaju imigrantom i osobom nie potrafiącymi się przystosować do życia w nowej ojczyźnie nie jest dobrym wyjściem, prowadzące do wielu konfliktów. Może dojść nawet do tego, że ludność miejscowa jest bardziej dyskryminowana od napływowej, co normalne nie jest. Równość ekonomiczna, szeroki socjalizm, to bzdura i cios dla każdego państwa z osobna, jak i Europy jako całość.
Wizje przedstawione w "Europii", to coś naprawdę skrajnego i głęboko wierzę, że nic podobnego nigdy nie nastąpi...

